Witamina D – zimowe paliwo dla organizmu

 - by Vita

Okres zimowy wiąże się z wieloma dodatkowymi pracami, jak np. przegląd instalacji grzewczych, przygotowanie ciepłej odzieży, zmiana opon w samochodzie. A czy możemy coś zrobić dla siebie? Czego wymaga nasz organizm? Na temat funkcjonowania organizmu człowieka w okresie zimy powstało wiele mitów. Niestety w medialnym szumie informacyjnym giną rzeczy ważne, czyli zawikłane sprawy związane z gospodarką wapniowo-fosforanową oraz witaminą D.

Witamina czy też hormon?

Słowo „witamina” zostało wprowadzone przez Kazimierza Funka jako zbiorcza nazwa dla związków zawierających grupę aminową, niezbędnych do życia organizmu i muszą być dostarczone wraz z pokarmem.
Dzisiaj już wiemy, że nie wszystkie z tych związków zawierają grupę aminową. Tak właśnie jest z witaminą D. Pod względem chemicznym ludzka postać witaminy D to związek steroidowy o nazwie cholekalcyferol (D3). Jest to bliski krewny hormonów płciowych i cholesterolu. W świetle dzisiejszej medycyny aktywna postać witaminy D, jest właśnie hormonem. Substancją, która dostarczana drogą dokrewną sprawuje funkcje regulacyjne w wielu narządach i tkankach organizmu. Stąd też trudno nawet wyliczyć niekorzystne efekty, jakie może ze sobą nieść niedobór witaminy D.

Niedobór witaminy D

Witamina D jest niezbędna do zapewnienia prawidłowej mineralizacji kości. Zapewnia prawidłowe wchłanianie wapnia i fosforu z przewodu pokarmowego. Właśnie te pierwiastki stanowią podstawę mineralnej struktury kości, nadając im twardość i sztywność. Ale wapń i fosfor to nie tylko składniki kości, to także składowe wielu innych związków chemicznych i układów sygnalizacyjnych w komórce. Bez prawidłowego poziomu wapnia nie jest m. in. możliwy efektywny skurcz mięśni, w tym mięśnia sercowego.

W sytuacji niedoboru wapnia organizm realizuje taktykę tzw. „mniejszego zła”. Przytarczyce, czyli gruczoły dokrewne wzmagają wydzielanie parathormonu (PTH), czego efektem jest uwalnianie wapnia z kości. I w taki sposób w wyniku niedoboru witaminy D – następuje demineralizacja kości.

Mniej znane, ale tak samo ważne skutki niedoboru aktywnej postaci witaminy D, to zaburzenia metabolizmu i integralności materiału genetycznego. Przede wszystkim może dojść do zaburzeń w układzie odpornościowym, co skutkuje nie tylko skłonnością do banalnych infekcji, ale i poważnych chorób na tle autoagresji, jak np. stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów czy cukrzyca typu I. Zależność między niedoborem witaminy D, a tymi chorobami została potwierdzona naukowo. Zaburzenie układu odpornościowego to również zmniejszona zdolność do eliminacji komórek nowotworowych. Stąd zwiększona częstość zachorowań na nowotwory złośliwe, przede wszystkim piersi, jelita grubego, prostaty oraz nerek.

Udokumentowany jest także związek niedoboru witaminy D z zaburzeniami gospodarki węglowodanowo-tłuszczowej, co może skutkować cukrzycą typu II i innymi zaburzeniami metabolicznymi jej towarzyszącymi. Wreszcie obserwuje się zwiększoną częstość zachorowań na choroby układu sercowo-naczyniowego, jak zawał serca i udar mózgu.

Słoneczna produkcja

Witamina D jest nietypowa również pod innym względem. Organizm ludzki potrafi ją syntetyzować właśnie z cholesterolu, ale dzieje się to tylko pod wpływem promieni ultrafioletowych w naskórku. Innym źródłem witaminy D jest oczywiście pokarm. Możemy ją przyjmować wraz z tłuszczami zwierzęcymi (jest to forma witaminy D analogiczna do witaminy ludzkiej) oraz w formie roślinnej, spotykanej zwłaszcza w grzybach.
Zazwyczaj ok. 80–90% zapotrzebowania na witaminę D pokrywa własna produkcja. Organizm ludzki to sprawna maszyna, w naszej szerokości geograficznej do pokrycia potrzeb organizmu wystarczy codzienna ekspozycja ok. 20% powierzchni ciała na promieniowanie słoneczne. W okresie wiosenno-jesiennym wystarczy 20 minut w godzinach 10–15. Co ciekawe, przedłużona ekspozycja na promienie słoneczne nie wywołuje zwiększonego wytwarzania witaminy D3, a popularne opalanie, zmniejsza zdolność do syntezy cholekalcyferolu. Z kolei w zimie niski kąt padania promieni słonecznych powoduje, że warstwa ozonowa w dużym stopniu uniemożliwia produkcję witaminy D3.

Nie zawsze osteoporoza

W wykrywaniu osteoporozy, choroby prowadzącej do wzmożonej łamliwości kości, decydujące znacznie ma badanie gęstości mineralnej kości, czyli badanie densytometryczne. Problem w tym, iż badanie to mierzy gęstość mineralną, ale nie różnicuje jej przyczyn. Samo zaburzenie gęstości mineralnej nie musi być równoznaczne z rozpoznaniem osteoporozy. Zaburzenie gęstości mineralnej może być również spowodowane właśnie niedoborem witaminy D3. Rzadszą przyczyną zaburzenia gęstości mineralnej kości może być pierwotna nadczynność przytarczyc.

Ratunek w suplementacji

W jaki sposób zapewnić codzienną ekspozycję na promienie słoneczne i to w zimie? Pracujemy w zamkniętych pomieszczeniach, chowamy się za szybami okiennymi i samochodowymi, które są nieprzepuszczalne dla promieni ultrafioletowych. Na słońce wychodzimy rzadko, wysmarowani kremami z filtrami UV. O ile w lecie jeszcze potrafimy zapewnić wystarczającą produkcję cholekalcyferolu, to na pewno nie zrobimy zapasów na zimę.
A zimą dzień jest bardzo krótki, rzadko wychodzimy na słońce, ubrani w kurtki i czapki. Na dodatek witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach, a nasza nadmierna ilość tkanki tłuszczowej jest dla niej zbędnym magazynem, utrudniającym przejście w aktywną formę. Ograniczamy spożycie tłuszczów zwierzęcych zawierających cholekalcyferol, zastępujemy je roślinnymi, nawet grzybów jemy mniej niż kiedyś. Stąd też powszechny niedobór witaminy D, który stał się dziś problemem społecznym.
Nic też dziwnego, że „zimowym paliwem” wielu z nas powinno stosować suplementy diety z witaminą D. W taki właśnie sposób możemy starać się osiągnąć nie tylko wzmocnienie odporności, ale także zapobiegać wielu innym poważniejszym schorzeniom. Co prawda w niektórych produktach spożywczych stosuje się dodatek witaminy D, jednak nie jest to ilość wystarczająca dla naszego organizmu.

Ile witaminy D należy przyjmować, kiedy i kto powinien to robić?

Aktualne dane podają dawkę od 800 do 2000 jednostek witaminy D3 dziennie. Bieżące stanowisko polskich ekspertów zaleca 800–1200 jednostek od października do kwietnia u osób unikających nasłonecznienia oraz u wszystkich osób powyżej 65. roku życia, gdyż zdolność produkcji cholekalcyferolu w skórze spada wraz z wiekiem.

VN:F [1.9.15_1155]
Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
Witamina D - zimowe paliwo dla organizmu, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz


7 + = dziewięć